środa, 1 stycznia 2014

dobre słowo na Nowy Rok

Pełno wokół próżnych, małostkowych ludzi, którym nie zależy i musisz ciągle się pilnować, by nie zniszczyli w tobie wiary w człowieka i miłości. Jeśli spojrzą na ciebie i wiesz, że zaraz poszczują cię tym biednym, zaszczutym psem w sobie, po prostu stój i nic nie rób. Pies, przygłuchy i niedowidzący, podskoczy do wilka z pianą na pysku, lecz wycofa się wobec majestatu jego przepełnionego wolnością i współczuciem serca. Zapragnie być taki jak on i albo pokocha, albo znienawidzi to uczucie. Nastaw się na to drugie. Nigdy nie licz, że pies pójdzie za wilkiem. To zrobią tylko wilki, które pozwoliły się skundlić, by nie cierpieć wśród sfory zapienionych psów. Pragnąc watahy, zgodziły się na zgraję kundli. Nie ma ich zbyt wiele i nie stań się takim. Naucz się znosić z godnością kres swego gatunku i wynikającą z niego samotność. Odrzuć cierpienie i naucz się pokazywać ludziom serce, lecz go nie otwierać na oścież. Te psy są niedołężne, ale mają kły. I zawsze to tylko kundle przywiązane do ludzkich, podziurawionych serc, nie oni sami, tak jak ty nie jesteś wilkiem, lecz nosisz go w sobie.

Mieli rację ci, co podnosili wilczycę z ziemi. Dobrze jest w coś wierzyć. A najlepiej w ludzi. W wilki w ludzkich sercach. I tak jak wobec bogów - nie łudzić się o gesty wzajemności.
Wilczyca jest słaba i chora i z trudem rodzi to jedno, wielkie młode, ale niezaprzeczalnym już jest, że wydawnictwo Papierowy Motyl pozwoli mu żyć i się nim zaopiekuje. Wkrótce podam imię. Książki są cudownym dowodem wiary w ludzi, która obejmuje także samego siebie.

Niech Schopenhauer nie triumfuje, niech to nie będzie kolejny rok udręki. Bądźcie wolni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz